03.09.2010 O umiejętności czytania

Posted: Wrzesień 3, 2010 in 03. Wybór newsów

Przyznam, że polska rzeczywistość rozleniwia- taki na przykład felietonista pokroju Rybińskiego, Kisiela, czy Ziemkiewicza chcąc znaleźć materiał do artykułu nie musi się ani trochę starać. Kisiel szedł na miasto i zasięgał ucha, a ja otwieram przeglądarkę i wystarczy wklepać polskieradio.pl oraz gazeta.pl- poza stronę główną nie sięgam.

I tak na dobry początek Polskie Radio informuje:

Autor zdjęć opublikowanych w książce o Lechu Wałęsie autorstwa Pawła Zyzaka domaga się wycofania tej publikacji z księgarń (…).

Jest to kolejny pozew w sprawie zablokowania sprzedaży książki „Lech Wałęsa Idea i Historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy <<Solidarności>>”. W sprawę zaangażowany jest krakowski adwokat Ryszard Rydiger, reprezentujący dotychczas córkę Lecha Wałęsy Annę Domińską. W pierwszej instancji sąd nakazał jej przeproszenie, ale nie wstrzymał publikacji. W drugiej instancji sąd nie dopatrzył się naruszenia dóbr osobistych córki Wałęsy.

Teraz adwokat występuje również w imieniu Józefa Drogonia z Gdańska, który domaga się zaprzestania sprzedaży książki Pawła Zyzaka. Zdaniem Drogonia naruszono jego prawa autorskie poprzez opublikowanie zdjęć bez jego zgody. W książce Zyzaka opublikowano około 10 zdjęć podpisanych imieniem i nazwiskiem Drogonia. W rozmowie z polityką.pl mówi on, że zgodził się na wykorzystanie zdjęć w pracy magisterskiej Pawła Zyzaka, ale nie na ich komercyjne wykorzystanie.

Na zdrowy rozum jeśli okaże się, że naruszono prawa autorskie (a  z oskarżeniami przeciw murzynom w naszej polityce jest jak w tym kawale o rozdawaniu Mercedesów w Moskwie na Placu Czerwonym) to każdy normalny człowiek udałby się do sądu w celu uzyskania odszkodowania za bezprawne wykorzystanie jego zdjęć i cieszył się każdym dodrukiem książki, bo oznaczałoby to dla niego duże tantiemy.

Każdy zdrowy na umyśle dziennikarz zapytałby też dlaczego autor zdjęć obudził się grubo ponad rok po publikacji książki (o zapowiedziach na jej temat nie wspominając!). Wyższą szkołą jazdy jest również zapytanie pana Drogonia, w jaki sposób doszło do tego, że sprawą zajmie się taki, a nie inny adwokat. No ale od dziennikarzy Polityki za dużo nie oczekuję- wszak jeden z akapitów informujący o możliwości wycofania książki, zakończyli słowami „Czy tym razem się uda?”.

Nietrudno więc wyobrazić sobie, że w Polsce AD 2010 do fotografa X przychodzi dwóch panów Y, przedstawiają sprawę i za obietnicę podjęcia określonych działań przez X zostawiają mu grubą kopertę  lub obietnicę wykorzystania swoich wpływów tu i ówdzie. Ale to tylko moje toporne rekonstrukcje, na podstawie – przyznacie – dosyć dziwnego stanu faktycznego. Nie wiem, czy tak było, ale wiem, że polscy pisarze science fiction często trzeźwiej oceniają świat, niż ich koledzy dziennikarze-publicyści.

Drugi temat dostarczyła nieoceniona Gazeta Wyborcza (czołówka gazeta.pl przez kilka godzin).

Z listu pani Ewy: – Mam doświadczenie w swoim zawodzie, wykształcenie wyższe z renomowanej uczelni, jestem na bieżąco z przepisami kadrowo-płacowymi. Teraz musi jak inni pracownicy biurowi także pracować na sklepie. – Kiedy tylko z głośników zabrzmi komunikat lub zadzwoni telefon i usłyszymy: „Multiskilerzy [wielozadaniowcy] proszeni na kasy” – lecimy. Obsługuję klientów, pracując na kasie, wykładam towar na półki, pracuję na magazynie, biorę udział w inwentaryzacji sklepu, a zdarzyło się mi też parę razy zza lady podawać sery czy wędliny. A proszę sobie wyobrazić, kiedy takich komunikatów w ciągu dnia jest pięć?! Śmieszne? Może, ale niestety prawdziwe(…). Pani Ewa napisała do „Gazety”, bo chce, aby jej firma to zmieniła.

Związki? Jan Guz, szef OPZZ: – To poniżanie pracownika, upodlenie, pokazanie, że jest niczym, że jest na posyłki. Załóżmy, że będzie ktoś miał przygotowanie do wykonywania obowiązków zgodnych z ukończonymi studiami, kwalifikacjami, a szef każe mu kible sprzątać. To oblicze nowego kapitalizmu.

Ja wiem, że żeby dostrzec związek pomiędzy tą sytuacją, a stanem polskiego szkolnictwa wyższego trzeba czasem pójść na jakąś uczelnię. Ale przecież dziennikarze GW to wzór nowoczesności i w środowiskach akademickich brylują. Kolegów studentów jeśli poczują się urażeni poniższymi rozważaniami, przepraszam. Miejcie jednak na uwadze, żem sam student i nie wiem jak moja przyszłość się potoczy. Ale oczy mam i widzę co i jak.

A jak jest? Niecałe 2 mln studentów to liczba niewyobrażalna (dane z wpisu De scientia). Uczelnie kuszone państwowymi pieniędzmi przyjmują każdego i wszędzie, na coraz dziwniejsze kierunki. Pracodawca jeśli nie celuje w określony kierunek lub określoną osobę, rzadko kiedy patrzy na papierek uczelni wyższej (no chyba, że do ściany przyparły go przepisy nakazujące zatrudnienie osoby z takim, a nie innym wykształceniem)- na okres próbny i tak cię przyjmie.
Rośnie nam więc młode pokolenie, w którym będzie niemało chamów z pretensjami. Wszak mam wyższe wykształcenie i wpajano mi, że edukacja jest kluczem do sukcesu. Pora się obudzić i zrozumieć, że jeśli zafundujemy sobie pięcioletnie wakacje na uczelni ( z cieplutkim państwowym stypendium socjalnym albo kredytem studenckim) to sukces będzie miał twarz dystrybutora produktów Coca-Coli, służbowego auta z wsiowym nadrukiem i comiesięcznej wizyty u psychologa. Praca dobra jak każda inna, ale dla mnie? Magistra? No niestety magistrów ci u nas dostatek.

Rynek nie potrzebuje i nie będzie potrzebował tylu osób z wyższym wykształceniem, za którym często nie idą żadne umiejętności i praktyczna wiedza. Państwo krzywdzi ludzi podwójnie: raz zabierając podatnikom pieniądze, które są trwonione w szkołach i na uczelniach, a drugi raz wmawiając młodym ludziom, że lepiej dla nich i dla rynku pracy będzie, gdy posiedzą sobie 5 lat na uczelni. Niestety redaktorzy GW zauważą te fakty dopiero po ich zwolnieniu ze względu na coraz mniejszą liczbę czytelników dawnej gazety „Solidarności”. System wyprodukował dziesiątki tysięcy Pań Ew i system im nie pomoże. No chyba, że uczynimy kolejny, dziarski krok w stronę socjalizmu.

Me(r)dia to w ogóle fajny temat, ale nie dla facetów- faceci za często schodzą na serce, a żeby się przy tym wszystkim nie denerwować trzeba być albo cynikiem albo buddyjskim mnichem. No bo jak mam odebrać fakt, że za prezydentury Lecha Kaczyńskiego w Onet.pl była specjalna komórka do spraw prezydentów. Jej działalność polegała na wyszukiwaniu newsów na temat prezydentów miast jak i innych państw. Rozchodziło się tylko o to, żeby na głównej był tytuł „Prezydent zatrzymany” albo „Prezydent zaprzecza relacjom świadka”. nigdy nie był to „Prezydent Poznania zaprzecza”, „Prezydent Nigerii pijany”. Musiałeś dopiero wejść na news i dowiedzieć się co i jak. Od niedawna, oczywiście na fali postępującego kryzysu specjalna komórka do spraw prezydentów została rozwiązana.

Nie byłem fanem Lecha Kaczyńskiego i nie o niego tu się rozchodzi, ale o mechanizm upadlania murzynów. Dzisiaj murzynem jest PiS, a jutro? Jutro połowa tytułów na gazeta.pl zostanie zarezerwowana dla kogoś innego.

Zmieniać to oczywiście możemy jedynie promując alternatywne źródła informacji i wiedzy. Jak wielokrotnie już pisałem za 20 lat równie łatwo będzie posłuchać komentarza Anity Werner i mojego. Jedno proste kliknięcie będzie dzieliło Pacewicza i Kontestację. Tak więc bezlitośnie punktujmy to co w mainstreamie i promujmy to co nasze. Siebie i Was do tego gorąco zachęcam i proszę 🙂


PS: Przepraszam Szanownych Gości za to, że zamarłem, ale nauka do egzaminów + praca + goście = brak czasu na niewątpliwą przyjemność jaką jest intelektualne spieranie się czy to tutaj, czy na youtubie. Na komentarze dotyczące dróg odpowiem jutro (a jest co prostować!). Vloga też nakręcę na dniach. Chcę też raz na tydzień wrzucać radiowy felieton o lżejszej tematyce, ale do cholery- czy ktoś poleci mi jakiś mikrofon? Odszumianie zrobię w Audacity, ale sprzęt za 20zł i tak daje się we znaki.

No i zapraszam na pierwszy odcinek Felietonu Potylicznego!

Reklamy
Komentarze
  1. Qal-Bar Jinn pisze:

    PayPal! Niech to nie będzie „odcinanie kuponów” tylko NASZA (czytelników/słuchaczy/oglądaczy) inwestycja! A później się zobaczy ;]

    • coś pomyślę 🙂
      No i sorry, że jeszcze nie odpisałem na temat dróg, ale widzę, że będzie trzeba jeszcze Stefanowi Chmielewskiemu szerzej odpisać bo trochę za przeproszeniem głupot naściubiał. Jutro wezmę się zepnę i na wszystko odpowiem 🙂

      • Qal-Bar Jinn pisze:

        Właśnie napisałem w ostatnim komentarzu pod „O podatkach”, że przez kilka dni mogę mieć problemy z dyskutowaniem (dostęp do neta przez telefon, jeśli w ogóle). Natomiast będę pisał jak tylko będę miał okazję.

        PS: jeśliby mierzyć jakość bloga przez pryzmat ilości i jakości komentarzy, tudzież dyskusji, które wywołuje… „O podatkach” byłby jednym z najlepszych wpisów w historii internetu 🙂

  2. Maniek pisze:

    Jakiego systemu operacyjnego używasz? Pytam z ciekawości 🙂

  3. terminatriks pisze:

    trochę Ci oglądalność spadła, niestety dużo ludzi nie wie co to Rss.
    Artykuł trochę za długi jak na odbiorcę do, którego chcesz dotrzeć (bo rozumiem że chodzi o nowych zwolenników), ale napisany przyjemnie.
    PS pewnie wiesz że Twoje wpisy będą się pojawiać na http://Kontestatorzy.com
    Pozdrawiam

    • @terminatriks
      E nawet nie spada- nawet jak nie dodawałem kilkanaście dni niczego to przynajmniej 300 wejść dziennie było. A że na początku była masa wejść ze względu na sprawę damianera to jasna sprawa.

      Co do długości to niestety masz rację- nawet zastanawiam się nad jakąś osobną stronką bazującą na twitterze i krótkich 2-3 akapitowych wpisach. Tak w ogóle to przeczytałem ostatnio ciekawy artykuł http://tygodnik.onet.pl/33,0,51179,za_dlugie__nie_przeczytam,artykul.html
      A stronka kontestatorzy.com bardzo fajna- rzeczywiście już o niej wiem bo wordpressowy kokpit mi donosi skąd są wejścia.

      pzdr

  4. „że będzie trzeba jeszcze Stefanowi Chmielewskiemu”

    Jeżeli moje posty przeczytałeś tak uważnie jak moje imię to może lepiej się nie fatyguj.

    • @Stanisław Chmielewski
      Miły Panie / Kolego: to że jestem cięty na jakiś pogląd i oceniam go negatywnie nie znaczy, że jestem cięty na jakąś osobę. Oddzielmy treść od podmiotu- ostatnie czego chcę, to żeby kwestie merytoryczne zostały zastąpione przez personalne animozje. Pozostańmy więc w sporze (bo podejmę polemikę z tamtymi postami), ale niech to będzie spór czysto intelektualny.

      pzdr

  5. Ja nie mieszam treści i podmiotu. Tylko stwierdzam, że pod postem zatytułowanym „O umiejętności czytania” nie potrafi Pan przeczytać mojego imienia. Nie wiem co to oznacza, stwierdzam tylko pewien fakt bez analizy jakiejkolwiek.

    Ale czekam na merytoryczną odpowiedź odnośnie spraw podatkowych. Proponuję jednak zacząć od definicji, tak żeby chociaż zachować pozory dyskusji naukowej.

  6. shiverr pisze:

    Ja od siebie polecam produkty Plantronicsa, np to : http://allegro.pl/mikrofon-audio-300-z-redukcja-szumow-plantronics-i1199187818.html . Fajna pointa, też zbytnio się denerwuje na myśl o tym co dzieje się w naszym medialnym światku.

    • @shiverr
      A zintegrowana karta dźwiękowa może mi robić krecią robotę, czy raczej nie? 🙂 po prostu chcę, żeby to wszystko jako tako brzmiało. Niedrogi (myślałem o czymś droższym)- pewnie go kupię.

      Co do pointy zauważ, że najlepsi moim zdanie felietoniści (Kisielewski, Rybiński, Ziemkiewicz, Mazurek)- mają na to jedną receptę: śmiech. Ale to chyba taki trochę śmiech przez łzy 🙂

      • shiverr pisze:

        Nie powinna, ja jadę na zintegrowanej + headset (słuchawki z mikrofonem) właśnie od plantronicsa i dźwięk jest całkiem czysty, domyślam się że sam mikrofon będzie podobnej jakości co słuchawki. Mimo wszystko polecam zasięgnąć opinii na jakiś forach dźwiękowców, nie chcę czuć się odpowiedzialny za nieodpowiedni zakup mojego ulubionego blogera 😛 Różnica w dźwięku między no name za 20zł a tym co zaproponowałem na pewno będzie.

  7. Dirk pisze:

    cóż miliony chemików fizyków historyków biologów itd banda trutni którym wydaje się że mgr jest kluczem do sukcesu … troszeczkę inteligencji tej w główce a nie na papierze może zdziałać cuda 😉 trenowałem kulturoznawstwo i Bogu dzięki że nie dane mi było ukończyć !! (z przyczyn nie zależnych ode mnie) teraz NIE NARZEKAM !!! pozdrawiam studentów zwłaszcza tych którzy oczekują zniżek od jaśnie pana prezydenta bronka … tylko żaden truteń nie pomyśli że owa zniżka na bilety z eteru się nie bierze a z podatków które płacą szanowni rodzice braci studenckiej … zero wyobraźni i pięcioletnie wakacje 😉

    • Szkoda tylko, że większość w owczym będzie marnuje sobie 5 lat życia. W gruncie rzeczy kogo tu obwiniać- z reguły robi się to co reszta. Tak nam zaprojektowano system, to nam wpajają elity, więc czemu się dziwić. Ja do teraz mam przed sobą obraz Komorowskiego, który na mojej uczelni z entuzjazmem mówił o 2mln studentów i wielkim potencjałem jaki jest z tym związany…

  8. winetoo pisze:

    „Zmieniać to oczywiście możemy jedynie promując alternatywne źródła informacji i wiedzy. Jak wielokrotnie już pisałem za 20 lat równie łatwo będzie posłuchać komentarza Anity Werner i mojego. Jedno proste kliknięcie będzie dzieliło Pacewicza i Kontestację. Tak więc bezlitośnie punktujmy to co w mainstreamie i promujmy to co nasze. Siebie i Was do tego gorąco zachęcam i proszę ”

    Drogi autorze proszę zacząć od siebie. Nie wchodzić na onet czy gazetę pod żadnym pozorem, a już na pewno tych źródeł nie linkować.

    Miłego wieczoru

  9. winetoo pisze:

    @ Laudator
    Jeżeli miałbym wspierać głupotę finansowo, to wolałbym o niej nie mówić.

    Agorę bojkotują kibice z Poznania, a ITI kbice Legii. Wiem, że to nie dużo, ale przynajmniej akcja może objąć ludzi z różnych środowisk. Ja sam skupiłem się właśnie na tych 2 koncernach.

    Poza tym absurdami zajmują się już inni, a Ty jesteś na tyle dobry, że możesz pisać na inne tematy. Z tego właśnie bierze się siła kłamliwych mediów, że korzystają z nich ludzie, którzy robić tego nie powinni.

    Gwarantuję Ci, iż rezygnacja z pewnych mediów ( jak sam zaznaczyłeś w tekście, powoli upadających! ) nie pozbawi Cię styczności z głupotą. Znajdzie się gdzie indziej.

    A jak już musisz korzystać to nie linkuj, ale wklejaj tekst.

    • @winetoo
      E no bez przesady- linkować ich będę bo korzystam z ich artykułów, tego wymaga kultura osobista. Takie bojkoty wiele nie pomogą- ja spokojnie poczekam, aż wszystko przeniesie się do sieci i problem w dużej mierze zniknie. Już niedługo 🙂

  10. contrrev pisze:

    Mówiąc po ekonomicznemu: wysoka podaż magistrów = niska ich cena. 😛 Szkoda, że tracą też na tym ci, którzy rzeczywiście znają się na tym, co robią i jest to ich pasją, bo są zrównywani z tymi, którzy na studia poszli tylko dlatego, że są „za darmo” i mieli dodatkowe 5 lat wolnego od pracy.

  11. Fioletowa pisze:

    Jak miło poczytać gdy ktoś pisze na temat
    Pierwszy raz tu jestem, ale będę częściej

    A co do tematów, o których mnogośc felietonista obecnie moze sobie palcena klawiaturze połamac, to nie wiem, czy cieszyć się, czy smucić.
    Podobno felietonista to ktoś, kogo musi koniecznie coś uwierac w rzeczywistości, a jak go nie uwiera, to musi sobie coś uwierającego koniecznie znaleźć.

    Jakoś obecnie szukać za bardzo nie trzeba

    • @Fioletowa
      A propos ledwo co przeczytałem coś ciekawego o felietonie
      http://rybinski.blog.pl/polska-szkola-felietonu,8085691,n 🙂

      • Fioletowa pisze:

        Najbardziej jednak rozczulają czytelnicy, którzy nie rozumieją, ale się nei zgadzają i wyraźnie bronią swego poglądu.
        Od razu wtedy można pisac kolejny felieton, bo dostarczają do niego tematów aż nadmiar.

        A co do uśmiechu w felietonie, to ja nawte lubie takie, które rozbawiają mnie do granic przyzwoitości i budze ogóle oburzenie pasażerów komunikacji miejskiej śmiejąc się bardziej niz oni uznają za stosowne.
        Lubie dowcip, sarkazm a nade wszystko ironię, która czasem potrafi stać się bardzo wzbogacającym elementem felietonu. A często samą jego kwintesencją.

        • @Fioletowa
          Mnie bardzo bawiły felietony Kisielewskiego, szczególnie te skonfiskowane 🙂 Z żyjących Robert Mazurek całkiem dobrze i zabawnie pisze (a może pisał bo ostatnio coś spoważniał w felietonach). A i Tuwim wysilił się na kilka krótkich form, nie były to felietony, bardziej krótkie historyjki, ale wszystkie wyborne.

  12. abcd pisze:

    co z po watch z sierpnia?

    • @abcd
      PO Watch z lipca nie powstała na początku sierpnia, więc wiesz… 😉 Tak serio to goni mnie teraz nauka do egzaminów, na pewno w ciągu kilku najbliższych dni nie zdołam zrobić 😦 Ale zepnę się czasowo na ile to możliwe.

  13. Bremes pisze:

    Przeciętny internauta nie przeczyta twojego wpisu do końca:D Pomysł z wpisami na twittera jest bardzo dobry.

    Jeśli chodzi o naszą inwestycję:D to możesz zrobić coś podobnego jak jest na KonteStacji lub Odwyku.

  14. contrrev pisze:

    @LL

    Kiedy nowy wpis? : )

  15. Browar pisze:

    Prof. Krzysztof Rybiński o rządach Donalda Tuska

  16. Fizyk89 pisze:

    Spójżcie na ten news – jak Unie Europejska dąży do uśmiercenia europejskiej cywilizacji !!! 😦 Faszyzm faszyzm faszyzm ech 😦 http://tinyurl.com/3ynnytu
    Każdy sobie zinterpretuje.
    Powiedzcie mi jakie to będzie niosło konsekwencje? Czy istnieją jakiekolwiek pozytywne? Czym do cholery kierują się ci eurosocjaliści?… Ręcę opadają.

    • Andrzej pisze:

      Faszyzm i skur**syństwo. Witamy arabska Europo! Pięknie to obmyślili – jak obniżyć wskaźnik urodzeń wśród najwartościowszej warstwy społeczeństwa. Ludzie pracujący ,rozwijający się będą odkładać w nieskończonosć posiadanie dziecka. To jasne. Smutne, smutne i druzgocące dokąd prowadzą nas eurosocjaliści.

    • @Fizyk
      Pogarda dla człowieka to cecha wielu systemów. Szkoda, że w tym systemie jest to całkiem dobrze zamaskowane.

  17. Fioletowa pisze:

    Mnie to się wydaje, ze najważniejszy jest własny rozum i kalkulacja we wszystkim co siew życiu robi
    W posiadaniu potomstwa też
    Studia, praca – owszem
    Ale i dziecko mam
    Póki co jedno, chce miec chociaż drugie
    Ale jego pojawienie sie nie jest zależne od państwa czy rządu czy organizacji jakichkolwiek tylko od kondycji własnej i chęci współpracy partnera

    Szkoda mi tych, którzy sami nie potrafią o swoim losie decydować

  18. qwqw pisze:

    To nie jest przyjazne państwo, to nieprzyjazne draństwo:

    http://tiny.pl/hrmh3

    Wbrew interesowi Polski

    http://tiny.pl/hrmx9

    Wklejam tutaj bo nie ma jak na razie odpowiedniego miejsca typu forum, a na Twoim youtubowym kanale moje komentarze z linkami są skutecznie blokowane 😛

  19. izaak8 pisze:

    Laudator, pewien gość Ci odpowiedział http://www.youtube.com/watch?v=3FVJOY0Wy1A
    Poziom merytoryczny jest mizerny, ale wiadomo, nie to się liczy, jak pokazała popularność kanału Filozofero…

    • xio pisze:

      Taki damianero-wannabe wnioskując po sposobie wypowiedzi.;) I jak zwykle ślizga się po temacie zamiast zastanowić się np. z jakich to powodów „gówniane” firmy utrzymują się na rynku. Mój ulubiony kwiatek: „Własność państwowa może być zarządzana w sposób wolnorynkowy. Da się to osiągnąć określonymi przepisami.” 🙂

      • contrrev pisze:

        Chodziło mu chyba o to, że państwowe przedsiębiorstwo też może działać w ramach gospodarki rynkowej – i to jest prawa. A czy na pewno o to mu chodziło – nie wiem, bo obejrzałem 1/3 i wyłączyłem. Gada, gada, gada i nic z tego nie wynika. No i ma braki w prakseologii.

    • @izaak8
      Facet merytorycznie jest żaden- błąd na błędzie i błędem pogania. Odpowiedziałbym mu, ale zerknąłem na jego blog i gość linkuje m.in. do lewica.pl
      Ostatnia rzecz jaką bym zrobił to tracenie czasu na rozmowę z zaczadzonym lewakiem i ryzykowanie, że przez to oglądnęłoby go więcej osób. Lewicę trzeba zamilczeć.

      • googie pisze:

        „Ostatnia rzecz jaką bym zrobił to tracenie czasu na rozmowę z zaczadzonym lewakiem i ryzykowanie, że przez to oglądnęłoby go więcej osób. Lewicę trzeba zamilczeć.”

        Pięknie powiedziane, podpisuję się w stu procentach!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s